Grafiki do Google Ads: jak projektować banery, które klikają i przechodzą weryfikację
Większość kampanii Google Ads przegrywa nie na stawkach, tylko na kreacji. Reklama konkuruje z treścią strony, na której się wyświetla, i ma ułamek sekundy, żeby ktoś w ogóle ją zauważył. Projektuję grafiki reklamowe dla firm B2B i e-commerce – od zestawów display po komplety zasobów do Performance Max – i w tym wpisie zbieram zasady, które przez lata okazały się najważniejsze.
Jedna reklama, jedno zdanie
Najczęstszy błąd w briefach: „pokażmy wszystko”. Logo, trzy korzyści, zdjęcie produktu, promocja, numer telefonu i hasło firmy – na banerze 300×250 pikseli. Efekt jest zawsze ten sam: nikt nie przeczyta niczego. Dobra kreacja mówi jedno konkretne zdanie i prowadzi wzrok do przycisku.
Zanim otworzę Figmę, ustalam z klientem trzy rzeczy: co reklamujemy (jeden produkt lub jedną ofertę), do kogo mówimy i co ma zrobić odbiorca po kliknięciu. Jeśli odpowiedź na pierwsze pytanie zajmuje więcej niż jedno zdanie, potrzeba dwóch kampanii, nie jednego banera.
Hierarchia: co widać w pierwszej sekundzie
W małym formacie hierarchia jest wszystkim. Kolejność, w jakiej oko czyta baner, ustawiam zawsze tak samo: nagłówek, obraz lub produkt, przycisk, logo. Logo na końcu – marka jest ważna, ale to nie ona skłania do kliknięcia.
- nagłówek maksymalnie 4–6 słów, czytelny po zmniejszeniu banera do połowy,
- jeden element wizualny, nie kolaż – produkt, osoba albo ilustracja,
- przycisk z czasownikiem i kontrastem: „Sprawdź”, „Pobierz schemat”, „Zamów próbkę”,
- logo małe, w rogu – wystarczy, żeby było rozpoznawalne.
Test, który robię z każdą kreacją: zmniejszam ją do 25% i patrzę, czy nadal wiadomo, o co chodzi. Jeśli nie, baner nie zadziała w sieci reklamowej, gdzie często wyświetla się mały i w otoczeniu innych treści.
Rozmiary: komplet, a nie jeden skalowany plik
Każdy format reklamy ma inną hierarchię. Leaderboard 728×90 to pasek – nagłówek i przycisk obok siebie, obraz tylko jako akcent. Half Page 300×600 to plakat – można pozwolić sobie na duży produkt i dwulinijkowy nagłówek. Banner mobilny 320×50 to praktycznie sam tekst i przycisk. Skalowanie jednego projektu do wszystkich rozmiarów daje zestaw, w którym połowa formatów jest nieczytelna.
Standardowy zestaw display, od którego zaczynam, to 300×250, 336×280, 728×90, 300×600, 160×600, 320×50, 320×100 i 970×250. Pierwsze pięć przynosi najwięcej wyświetleń – jeśli budżet na kreacje jest ograniczony, od nich warto zacząć. Pełną ściągę rozmiarów i limitów zebrałem na stronie grafiki do reklam Google Ads.
Reklamy elastyczne i Performance Max: projektuj pod przycięcie
W reklamach elastycznych i w Performance Max to Google składa reklamę z Twoich obrazów, logo i tekstów. Obraz 1200×628 może zostać wyświetlony w całości, ale równie dobrze przycięty do kwadratu albo pokazany w małym kafelku obok nagłówka. Dlatego w tych formatach obowiązują inne zasady niż w klasycznych banerach:
- żadnego tekstu na obrazie – nagłówki i opisy Google dodaje osobno, a tekst na zdjęciu zostanie przycięty lub zdublowany,
- najważniejszy element w centrum – krawędzie mogą zniknąć przy zmianie proporcji,
- trzy proporcje przygotowane osobno: 1,91:1, 1:1 i 4:5, nie jedna przycięta automatycznie,
- logo w dwóch wersjach: kwadratowe 1:1 i poziome 4:1, na przezroczystym lub jednolitym tle,
- spójna kolorystyka całego zestawu, żeby dowolna kombinacja obrazów wyglądała jak jedna kampania.
Specyfikacja Google: odrzucona reklama to stracone dni
Baner, który nie przejdzie weryfikacji, nie wyświetli się wcale – a poprawka i ponowna weryfikacja potrafią zabrać dwa dni kampanii. Najczęstsze powody odrzucenia, z którymi się spotykam: za duża waga pliku (dla wgrywanych banerów limit to 150 KB), tekst zajmujący większość powierzchni obrazu w reklamach elastycznych, brak wyraźnej granicy banera na białym tle oraz niewyraźne, rozpikselowane logo.
Dlatego eksport traktuję jak część projektu: pliki w limitach wagi, nazwane po rozmiarach, białe banery z cienką ramką, logo w wysokiej rozdzielczości. Klient dostaje zestaw gotowy do wgrania – bez poprawiania po drodze.
Warianty A/B: dwa nagłówki zamiast jednego idealnego
Nie da się z góry przewidzieć, który przekaz zadziała. Zamiast dopieszczać jedną wersję, przygotowuję dwa–trzy warianty różniące się jedną rzeczą: nagłówkiem (korzyść kontra konkret liczbowy), obrazem (produkt kontra człowiek) albo kolorem przycisku. Po dwóch–trzech tygodniach dane z kampanii pokazują zwycięzcę, a przegrany wariant wstrzymujemy.
Dobry przykład z praktyki: w kampanii dla marki yerba mate ten sam produkt i ta sama oferta, ale raz z nagłówkiem o rytuale („codzienny rytuał zamiast kawy”), raz z konkretem („ponad 40 smaków”). Oba warianty wyglądały dobrze – dopiero wyniki pokazały, który przekaz trafia do danej grupy odbiorców.
Spójność z landing page
Kliknięcie w reklamę to obietnica. Jeśli po kliknięciu użytkownik widzi inną kolorystykę, inne zdjęcie i inny nagłówek, część ruchu odpada od razu – a zapłaciłeś za każde kliknięcie. Najlepsze wyniki daje projektowanie kreacji i strony docelowej razem: ten sam przekaz w hero, te same kolory przycisków, ten sam produkt na zdjęciu.
Jeśli landing page już istnieje, dopasowuję kreacje do niego. Jeśli dopiero powstaje, projektuję oba elementy jako jeden system – w Webflow albo w Astro, zależnie od tego, jak zespół będzie później edytował stronę.
Kiedy odświeżyć kreacje?
Każdy baner się wypala. W sieci reklamowej spadek CTR po kilku tygodniach jest normalny – odbiorcy widzą tę samą grafikę po raz dziesiąty i przestają ją zauważać. Sygnał do odświeżenia to spadający CTR przy stałej liczbie wyświetleń. Zwykle wystarczy zmiana obrazu lub nagłówka przy zachowaniu układu; pełny redesign robi się przy zmianie oferty lub sezonu.
Lista kontrolna przed wgraniem zestawu
- jeden przekaz na reklamę, nagłówek czytelny przy 25% wielkości,
- każdy rozmiar zaprojektowany osobno, nie przeskalowany,
- obrazy do reklam elastycznych bez tekstu, z ważnym elementem w centrum,
- logo 1:1 i 4:1 w wysokiej rozdzielczości,
- pliki w limitach wagi, nazwane po rozmiarach,
- co najmniej dwa warianty do testu,
- kreacja spójna z landing page.
Potrzebujesz zestawu grafik do kampanii? Zobacz, co projektuję do Google Ads, albo napisz – odpowiadam zwykle w ciągu doby.