← Blog
Google Ads · 24 października 2026

Grafiki do Google Ads: jak projektować banery, które klikają i przechodzą weryfikację

Większość kampanii Google Ads przegrywa nie na stawkach, tylko na kreacji. Reklama konkuruje z treścią strony, na której się wyświetla, i ma ułamek sekundy, żeby ktoś w ogóle ją zauważył. Projektuję grafiki reklamowe dla firm B2B i e-commerce – od zestawów display po komplety zasobów do Performance Max – i w tym wpisie zbieram zasady, które przez lata okazały się najważniejsze.

Jedna reklama, jedno zdanie

Najczęstszy błąd w briefach: „pokażmy wszystko”. Logo, trzy korzyści, zdjęcie produktu, promocja, numer telefonu i hasło firmy – na banerze 300×250 pikseli. Efekt jest zawsze ten sam: nikt nie przeczyta niczego. Dobra kreacja mówi jedno konkretne zdanie i prowadzi wzrok do przycisku.

Zanim otworzę Figmę, ustalam z klientem trzy rzeczy: co reklamujemy (jeden produkt lub jedną ofertę), do kogo mówimy i co ma zrobić odbiorca po kliknięciu. Jeśli odpowiedź na pierwsze pytanie zajmuje więcej niż jedno zdanie, potrzeba dwóch kampanii, nie jednego banera.

Hierarchia: co widać w pierwszej sekundzie

W małym formacie hierarchia jest wszystkim. Kolejność, w jakiej oko czyta baner, ustawiam zawsze tak samo: nagłówek, obraz lub produkt, przycisk, logo. Logo na końcu – marka jest ważna, ale to nie ona skłania do kliknięcia.

  • nagłówek maksymalnie 4–6 słów, czytelny po zmniejszeniu banera do połowy,
  • jeden element wizualny, nie kolaż – produkt, osoba albo ilustracja,
  • przycisk z czasownikiem i kontrastem: „Sprawdź”, „Pobierz schemat”, „Zamów próbkę”,
  • logo małe, w rogu – wystarczy, żeby było rozpoznawalne.

Test, który robię z każdą kreacją: zmniejszam ją do 25% i patrzę, czy nadal wiadomo, o co chodzi. Jeśli nie, baner nie zadziała w sieci reklamowej, gdzie często wyświetla się mały i w otoczeniu innych treści.

Rozmiary: komplet, a nie jeden skalowany plik

Każdy format reklamy ma inną hierarchię. Leaderboard 728×90 to pasek – nagłówek i przycisk obok siebie, obraz tylko jako akcent. Half Page 300×600 to plakat – można pozwolić sobie na duży produkt i dwulinijkowy nagłówek. Banner mobilny 320×50 to praktycznie sam tekst i przycisk. Skalowanie jednego projektu do wszystkich rozmiarów daje zestaw, w którym połowa formatów jest nieczytelna.

Standardowy zestaw display, od którego zaczynam, to 300×250, 336×280, 728×90, 300×600, 160×600, 320×50, 320×100 i 970×250. Pierwsze pięć przynosi najwięcej wyświetleń – jeśli budżet na kreacje jest ograniczony, od nich warto zacząć. Pełną ściągę rozmiarów i limitów zebrałem na stronie grafiki do reklam Google Ads.

Reklamy elastyczne i Performance Max: projektuj pod przycięcie

W reklamach elastycznych i w Performance Max to Google składa reklamę z Twoich obrazów, logo i tekstów. Obraz 1200×628 może zostać wyświetlony w całości, ale równie dobrze przycięty do kwadratu albo pokazany w małym kafelku obok nagłówka. Dlatego w tych formatach obowiązują inne zasady niż w klasycznych banerach:

  • żadnego tekstu na obrazie – nagłówki i opisy Google dodaje osobno, a tekst na zdjęciu zostanie przycięty lub zdublowany,
  • najważniejszy element w centrum – krawędzie mogą zniknąć przy zmianie proporcji,
  • trzy proporcje przygotowane osobno: 1,91:1, 1:1 i 4:5, nie jedna przycięta automatycznie,
  • logo w dwóch wersjach: kwadratowe 1:1 i poziome 4:1, na przezroczystym lub jednolitym tle,
  • spójna kolorystyka całego zestawu, żeby dowolna kombinacja obrazów wyglądała jak jedna kampania.

Specyfikacja Google: odrzucona reklama to stracone dni

Baner, który nie przejdzie weryfikacji, nie wyświetli się wcale – a poprawka i ponowna weryfikacja potrafią zabrać dwa dni kampanii. Najczęstsze powody odrzucenia, z którymi się spotykam: za duża waga pliku (dla wgrywanych banerów limit to 150 KB), tekst zajmujący większość powierzchni obrazu w reklamach elastycznych, brak wyraźnej granicy banera na białym tle oraz niewyraźne, rozpikselowane logo.

Dlatego eksport traktuję jak część projektu: pliki w limitach wagi, nazwane po rozmiarach, białe banery z cienką ramką, logo w wysokiej rozdzielczości. Klient dostaje zestaw gotowy do wgrania – bez poprawiania po drodze.

Warianty A/B: dwa nagłówki zamiast jednego idealnego

Nie da się z góry przewidzieć, który przekaz zadziała. Zamiast dopieszczać jedną wersję, przygotowuję dwa–trzy warianty różniące się jedną rzeczą: nagłówkiem (korzyść kontra konkret liczbowy), obrazem (produkt kontra człowiek) albo kolorem przycisku. Po dwóch–trzech tygodniach dane z kampanii pokazują zwycięzcę, a przegrany wariant wstrzymujemy.

Dobry przykład z praktyki: w kampanii dla marki yerba mate ten sam produkt i ta sama oferta, ale raz z nagłówkiem o rytuale („codzienny rytuał zamiast kawy”), raz z konkretem („ponad 40 smaków”). Oba warianty wyglądały dobrze – dopiero wyniki pokazały, który przekaz trafia do danej grupy odbiorców.

Spójność z landing page

Kliknięcie w reklamę to obietnica. Jeśli po kliknięciu użytkownik widzi inną kolorystykę, inne zdjęcie i inny nagłówek, część ruchu odpada od razu – a zapłaciłeś za każde kliknięcie. Najlepsze wyniki daje projektowanie kreacji i strony docelowej razem: ten sam przekaz w hero, te same kolory przycisków, ten sam produkt na zdjęciu.

Jeśli landing page już istnieje, dopasowuję kreacje do niego. Jeśli dopiero powstaje, projektuję oba elementy jako jeden system – w Webflow albo w Astro, zależnie od tego, jak zespół będzie później edytował stronę.

Kiedy odświeżyć kreacje?

Każdy baner się wypala. W sieci reklamowej spadek CTR po kilku tygodniach jest normalny – odbiorcy widzą tę samą grafikę po raz dziesiąty i przestają ją zauważać. Sygnał do odświeżenia to spadający CTR przy stałej liczbie wyświetleń. Zwykle wystarczy zmiana obrazu lub nagłówka przy zachowaniu układu; pełny redesign robi się przy zmianie oferty lub sezonu.

Lista kontrolna przed wgraniem zestawu

  • jeden przekaz na reklamę, nagłówek czytelny przy 25% wielkości,
  • każdy rozmiar zaprojektowany osobno, nie przeskalowany,
  • obrazy do reklam elastycznych bez tekstu, z ważnym elementem w centrum,
  • logo 1:1 i 4:1 w wysokiej rozdzielczości,
  • pliki w limitach wagi, nazwane po rozmiarach,
  • co najmniej dwa warianty do testu,
  • kreacja spójna z landing page.

Potrzebujesz zestawu grafik do kampanii? Zobacz, co projektuję do Google Ads, albo napisz – odpowiadam zwykle w ciągu doby.